Mamy rzeszowskich Mistrzów Ortografii!

Wśród nagrodzonych są uczniowie II LO:

Anna Wiczkowska i Arkadiusz Bujak

W ubiegłym tygodniu 22 lutego 2018 r. z okazji obchodów Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego odbyło się

III DYKTANDO RZESZOWSKIE.

Organizatorem konkursu jest Rzeszowska Szkoła Wyższa WSPiA, akcja ta od trzech lat wspierana jest przez Prezydenta Miasta Rzeszowa, Polskie Radio Rzeszów oraz TVP 3 Rzeszów. W zmaganiach ortograficznych uczestniczyło prawie 100 osób m.in. uczniów, mieszkańców Rzeszowa oraz studentów i pracowników Uczelni.

Rzeszowskim Mistrzem Ortografii w tym roku został Pan Krzysztof Zubrzycki z Krakowa, który stracił tylko dwa punkty za błędy interpunkcyjne. 
Tytuł Rzeszowskiego Wicemistrza Ortografii zdobyła Pani Matylda Zatorska, a III miejsce zdobyła uczennica II LO - Anna Wiczkowska (kl. 2b).
W dyktandzie przyznane zostały także dwa wyróżnienia dla Arkadiusza Bujaka (z kl. 2h) oraz Pani Magdaleny Dzieniewicz-Szarek.

GRATULACJE!

III Dyktando Rzeszowskie zorganizowane zostało z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego. Święto to zostało ustanowione przez UNESCO 17 listopada 1999 dla upamiętnienia tragicznych wydarzeń w Bangladeszu. W 1952 roku podczas demonstracji zginęło tam pięciu studentów. Domagali się nadania językowi bengalskiemu statusu języka urzędowego. Według UNESCO, niemal połowa z 6000 języków świata jest zagrożona zanikiem w ciągu 2-3 pokoleń. Od 1950 r. zanikło 250 języków. Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego ma w założeniu dopomóc w ochronie różnorodności językowej jako dziedzictwa kulturowego.

Tematem przewodnim  było 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Uczestnicy sprawdzianu wiedzy z ortografii i interpunkcji zmierzyli się z tekstem w formie listu wnuczka do nieżyjącego dziadka obrońcy polskiej niepodległości. Tekst pt. „List niewysłany” przygotowała współpracująca z WSPiA polonistka dr Barbara Misztal.

Oto treść tegorocznego dyktanda:  

List niewysłany1

Najdroższy Dziadku!

Piszę do Ciebie wpośród nocy wczesnojesiennej, chociaż śnieżny puch zdążył już przyprószyć nasze bukszpany przy wierzejach z mosiężną zasuwą. Pragnąłbym się pożalić, że w szkole powiedziano mi, iż w ogóle nie wiem, jak ważna jest niepodległość, a moja pseudopatriotyczna postawa woła o pomstę do nieba. Przecież nigdy nie dezawuowałem wydarzeń i świadków historii, a przede wszystkim faktu, że wiek temu, po studwudziestotrzyletnim okresie nieistnienia Polski na mapie, mieliśmy niebłahą i nie najzwyklejszą okazję do dumy. I mimo że po tym wszystkim nastała II wojna światowa2, to jednak powrót Polski na europejską arenę polityczną miał olbrzymie znaczenie. Nie jestem ani ultraksenofobem, ani hiperkosmopolitą i horrendalnie przykro mi, gdy mnie uważają za ćwierćinteligenta. Uznano to za faux pas, gdy tuż-tuż przed wielką rocznicą przyszedłem do szkoły w koszulce z nadrukiem "Obywatel świata”. Wcale nie zamierzałem robić żadnego minishow i nie oczekiwałem aplauzu.

Nie waham się stwierdzić, iż trudno mi zrozumieć chełpliwych dorosłych. Husarska chorągiew, wizerunek Jana III Sobieskiego czy napis „Kircholm” na naszych ubraniach to obrazy, które również działają na nauczycieli jak płachta na byka w hiszpańskiej corridzie3. W trakcie prelekcji na temat Żołnierzy Wyklętych4, kiedy włożyłem T-shirt obrazujący symbol Legionów Polskich Piłsudskiego, usłyszałem od pracownika IPN-u5 komentarz wyrażający powątpiewanie w moją wiedzę o ludziach, którzy brali udział we wszelkich walkach narodowowyzwoleńczych. Wiem, że nie będę walczył w bitwie nad Bzurą czy w Puszczy Kampinoskiej, nie przedrę się z żołnierzami do oblężonej Warszawy, nie zginę podczas obrony Westerplatte jak Twój przyjaciel. Nikt też nie wyróżni mnie Orderem Virtuti Militari, co stało się Twoim udziałem. Jak zatem mam pokazać, że jestem wdzięczny tym, którzy wywalczyli dla nas wolność? Czytam "Przesłanie Pana Cogito" i pragnę, jak prawi Herbertowski podmiot liryczny, strzec się dumy niepotrzebnej, a także oschłości serca. Marzę o horacjańskiej harmonii, by nie być ani tchórzem, ani pyszałkiem i dawać nie hurraoptymistyczne6, lecz obiektywne świadectwo.Wiem, że mi nie odpiszesz, gdyż, jako mężny obrońca polskości, stanąłeś już w szeregach na niebiańskich polanach. Wierzę natomiast głęboko, i nie ma w tym ni krzty przesady, że stoisz teraz na wieży wolności i dbasz o to, by nie obrócił się wniwecz mój dojrzewający patriotyzm.
Łączę wyrazy szacunku 

Jan

PS Twoje rzeźby nadal stoją na honorowej półce w biurze taty.

Autor: dr Barbara Misztal


1 Przepisy ortograficzne dopuszczają również zapis: nie wysłany.

2 Możliwy jest zapis: druga wojna światowa.

3 Przepisy ortograficzne dopuszczają również zapis: korridzie.

4 Przepisy ortograficzne dopuszczają również zapis: żołnierzy wyklętych.

5 Przepisy ortograficzne dopuszczają również zapis: IPN.

6 Przepisy ortograficzne dopuszczają również zapis: huraoptymistyczne.